[RECENZJA ANIME] Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu
września 02, 2017
W końcu mogę wypowiedzieć się na temat tej serii! Długo zbierałam się za napisanie tego posta. Po obejrzeniu postanowiłam, że chcę zebrać wszystkie myśli do kupy i... Ochłonąć psychicznie. Jak zwykle ostrzegam przed powszechnie panującym chaosem. Cóż, może czas walnąć jakiegoś drinka i temat sam popłynie? 8D Dobra, dobra, ja tu nie o alkoholu, potem mi ktoś zarzuci, że dzieci rozpijam... Ekhm, ekhm, zaczynajmy! :D

Subaru Natsuki to zwyczajny licealista, który pewnego dnia wychodzÄ…c ze sklepu przenosi siÄ™ do innego Å›wiata. Kiedy zaÅ› zostaje napadniÄ™ty przez bandÄ™ opryszków, z opresji ratuje go piÄ™kna, srebrno-wÅ‚osa dziewczyna. ChÅ‚opak postanawia zostać z nieznajomÄ…, by w jakiÅ› sposób jej siÄ™ odwdziÄ™czyć, jednak nie jest on wtedy jeszcze Å›wiadom strasznego przeznaczenia jakie na niej ciąży. Gdy dwójka ta zostaje wkrótce zaatakowana przez wrogów, obojgu nie udaje siÄ™ przeżyć tego starcia. W tej wÅ‚aÅ›nie chwili Subaru dowiaduje siÄ™, iż posiada moc „przewiniÄ™cia Å›mierci”, cofniÄ™cia siÄ™ w czasie do momentu kiedy pierwszy raz postawiÅ‚ stopÄ™ w tym dziwnym Å›wiecie. Jest jednak jedno ale – tylko on pamiÄ™ta co siÄ™ wydarzyÅ‚o.
Opis: anime-odcinki.pl
Historia sama w sobie bardzo mi się spodobała i, po przemyśleniu, przypominała mi pod tym względem trochę Steins;Gate, z tym, że Re:Zero jakoś bardziej mnie wciągnęło i naprawdę zdarzały się momenty, gdzie siedziałam w skupieniu i czekałam na dalsze losy bohaterów, w szczególności przy paru ostatnich epizodach. Ogólnie byłam bardzo mile zaskoczona, gdyż nie zostałam zalana żadnym fanserwisem, na który, nie wiedząc czemu, jakoś się nastawiłam. To był pierwszy z plusów. Nie, żeby wszechobecna golizna jakoś mi przeszkadzała, ale czasem jednak człowiek chciałby popatrzeć na bohaterów, którzy nie świecą swoimi wdziękami przez cały czas xD
P O S T A C I E
Według opisu Subaru to przeciętniak, ale jak przyjrzeć mu się bliżej, to kawał z niego prostaka, cwaniaka i egoisty. Bardzo trudno przyzwyczaić mi się do głównych postaci, które autentycznie mnie irytują. Utrudnia mi to oglądanie xD Jasne, nie twierdzę, że nie robił niczego dobrego i że nie uległ pewnej zmianie poprzez zaistniałe w innym świecie sytuacje, ale podczas kilku pierwszych odcinków miałam ochotę nim potrząsnąć, żeby się wreszcie ogarnął. Kozak, taką mu powinni dać ksywkę, ot co. Jego super mocą okazuje się być powrót do "punktu zapisu przez śmiercią", bo nie wiem jak inaczej mam to ująć. To tak, jakby grać w gre, zapisać sobie gdzie jesteśmy i przy najbliższym skonaniu możemy zacząć od wcześniej zrobionego save'a. Więc w sumie to nie byle jaki z nie człek, nie.
Niestety, przez całą historię nie jest wyjaśnione dlaczego został wciągnięty do innego wymiaru, co pozwala mu się "odradzać" i dlaczego pamięta sytuacje sprzed śmierci. Szkoda, twórcy mają u mnie duży minus z tego powodu, takiej rzeczy widzowi nie wyjaśnić toż to zbrodnia! Poza tym ciekawie było oglądać jakie decyzje podejmuje, jak stara się naprawić popełnione wcześniej błędy i ocalić najbliższych. Ale, ale, nie wszystko jest takie piękne, gdyż nie każda zmiana na lepsze faktycznie przynosi dobre skutki.
W ciągu całej tej dziwnej podróży nasz protagonista poznaje wiele osobistości, o których można by się rozpisywać. Stąd też postanowiłam sobie wyszczególnić moje ulubione, mam nadzieję że nie będziecie mieli mi tego za złe.
RAM I REM
Co ja bÄ™dÄ™ ukrywać, bliźniaczki te staÅ‚y siÄ™ powodem moich paczaÅ„ tegoż animu, a w szczególnoÅ›ci ta druga. Obydwie bardzo niedostÄ™pne, okazujÄ…ce uczucie tylko sobie nawzajem, co z czasem siÄ™ jednak zmienia. Pomimo niewinnego wyglÄ…du skrywajÄ… pewnÄ… tajemnicÄ™, a ich historia jest tak ciekawa, że mogliby poÅ›wiÄ™cić im odrÄ™bny tytuÅ‚, który z pewnoÅ›ciÄ… bym obejrzaÅ‚a! ❤ I tu pojawia siÄ™ kolejny problem, gdyż ich wÄ…tek zostaÅ‚ dość spÅ‚ycony, a po zakoÅ„czeniu serii caÅ‚kowicie uciÄ™ty, czego bardzo nie lubiÄ™. OczywiÅ›cie pojawiÅ‚ siÄ™ spin-off ukazujÄ…cy alternatywne zakoÅ„czenie, ale dla mnie to nadal za maÅ‚o xD Czym siÄ™ zajmujÄ… i jakie peÅ‚niÄ… funkcjÄ™ caÅ‚kowicie pominÄ™, odpowiedź dostaniecie podczas seansu :D
TIVEY | HETARO | MIMI
TIVEY | HETARO | MIMI
Rodzeństwo Pearlbaton. I niech Was nie zmylą te słodkie buźki, potrafią walczyć lepiej niż nie jeden żołnierz, a w dodatku są tak komiczni, że nazwałabym ich maskotkami tej serii xD Cała trójka zarządza armią niejakiej Anastasii Hoshin (która jest dość nudną postacią, stąd też odpuszczę sobie jej opis) i daje niezłe przedstawienie. W dodatku jedzą za sześciu chłopa, powstały na ten temat również wszelkiej maści memy, np. jak Mimi pożera Big Macki i takie tam xD
BEATRICE
Przed Wami ,,słodziutka" Loli, chroniąca biblioteki Roswalda. Wygadana, temperamentna, pyskata. No właśnie, słodziutka to może i ona jest, ale tylko z wyglądu i nic poza tym. Bardzo miło było mi oglądać jej przekomarzania z Subaru, w końcu ktoś potrafił mu utrzeć nosa xD Ale, jak każda loli, ma swoje słabości, a jest nią Puck, duchowy towarzysz srebrnowłosej Emilii w ciele milusiego kociałke, meow! Postać Bett, pomimo powierzchownej oziębłości bardzo przypadła mi do gustu, ale co ja mogę poradzić, lubię takie wredoty xDDD
G R A F I K A
Ogólnie, bohaterowie sami w sobie są okej. Jedni bardziej znośni, drudzy mniej, jak to w każdym animu bywa. Jednakże w pewnej kwestii nie można im niczego zarzucić, a mianowicie WYGLĄDU. Twórcy odwalili kawał dobrej roboty, tj. nie było żadnych dziwnych min, rozjeżdżających się oczu ani nic podobnego. Grafika na dobrym poziomie, ukazująca nie tylko fajne osobliwości, ale również wszelakie tła, miłe i przyjemne dla oka, co jest dodatkowym atutem. Sceny bitew też dają radę! Są dość dynamiczne i płynne. A sceneria? Sami popatrzcie.
S O U N D T R A C K
Seria liczy sobie 24 epizody, stąd też pojawiają się dwa openingi. Niestety, zarówno pierwszy jak i drugi nie przypadł mi jakoś specjalnie do gustu, choć z tym ostatnim miałam większy problem xD Zazwyczaj przewijam intra, gdyż szkoda mi czasu na oglądanie w kółko tego samego (oczywiście są wyjątki, ale o tym innym razem!).
Biorąc pod uwagę całą ścieżkę dźwiękową, to ona również daje rade. W kryzysowych sytuacjach napięcie potęgowane jest muzyką, więc wszystko jest na swoim miejscu. W zasadzie to nie mam się do czego przyczepić, poza wyżej wymienionymi openingami.
P O D S U M O W A N I E
Anime Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu jest naprawdę ciekawym tytułem. Nie doszukasz się tu arcy misternych planów i zagadek rodem z Death Note'a, ale z pewnością jest to pozycja z którą warto się zapoznać. Zastanawiam się czy twórcy planują wypuścić kontynuację, gdyż tak naprawdę większość wątków została brutalnie ucięta, więc wygląda to tak jakby zostawili sobie otwartą furtkę na ewentualny powrót. Ja, osobiście, wystawiłam temu tworowi notę 7/10, gdyż pomimo tego wszystkowiedzącego Subaru i fatalnego zakończenia całość jest dobra, jak chipsy podczas wieczornego seansu. Do czasu oczywiście.
Huh, siÅ‚a caÅ‚kowicie ze mnie wyparowuje, wiÄ™c zmykam. Może zacznÄ™ jakÄ…Å› kolejnÄ… seriÄ™. Polecacie coÅ› dobrego? Jeżeli tak, to piszcie z komentarzu! Do zobaczenia, cześć! (◍•á´—•◍)❤








0 komentarze
Zapraszam do komentowania wpisu, który Cię zainteresował (nawet anonimowo)!
Dziękuję za aktywność i do następnego!