M A N G A G R A M
maja 14, 2018
Cześć wszystkim! Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio żyję tylko na instagramie i to głównie tam możecie mnie spotkać. Szkolę się w robieniu fajnych fot, próbuję tego i owego, ale to nadal nie jest to, o czym marzę. Niemniej jednak zadowala mnie fakt, że dzięki instagramowi staję się bardziej odważna w relacjach międzyludzkich. Dziś po raz pierwszy odważyłam się coś komuś wysłać prywatnie, a raczej odpowiedzieć na jego story i jakoś tak całkiem spontanicznie odpisywałam oraz odpowiadałam ludziom. To jest dla mnie coś zupełnie nowego, tym bardziej że jestem dość nieśmiałą osobą. W ogóle to, co się dzieje na insta przechodzi ludzie pojęcie. Zauważyłam ogromny boom na polskim rynku na konta otakowiczów i ciągle wpadam na jakieś nowo założone. Jest to bardzo miłe, tym bardziej, że nie ukrywajmy, na blogosferze znam większość blogów o tejże tematyce i nie wychodzi raczej nic nowego.
Poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się mój profil. I'm so proud, ALE, jak wspominałam wcześniej, to nadal nie jest ten efekt, do którego dążę :)
Prawdopodobnie będę odchodzić od bloggera, choć to jeszcze nic pewnego. Cóż, w sumie to chyba nie trudno było się domyśleć. Mam dużo pomysłów na wpisy, a przez ten cały czas obejrzałam już tyle anime, że mogłabym napisać parę recenzji, niemniej jednak każdy mój tekst jakoś strasznie mnie dobija. W dodatku czuje, jakbym stylistycznie cofała się do czasów gimbazy. Gdy tylko zasiadam do pisania, ogarnia mnie swego rodzaju strach i lekkie zażenowanie. Nie wiem skąd ta dziwna przypadłość, ale dzieje się tak już od dłuższego czasu, co łatwo zresztą zauważyć po ostatnich wpisach i częstotliwości ich dodawania.
Jeżeli więc posiadacie kont na instagramie i chcecie być na bieżąco z tym, co się u mnie dzieje i po prostu, po ludzku, utrzymywać kontakt (a nawet zacisnąć relację), za serdecznie zapraszam do obserwowania i wysyłania wiadomości na priv! I nie, całkowite odejście stąd nie jest jeszcze postanowione - prawdopodobnie będę utrzymywać bloga w stanie hibernacji, w razie ewentualnego przyszłego powrotu, czy coś.




3 komentarze
Zastanawiałam się przez chwilę, czy nie założyć naowego insta na otaczkowe konto, ale chyba 3 to wystarczająco dużo na raz. Nie lubię mieszać tematyki, więc mam już osobne konto prywatne zakłódkowane, osobne na rysunki i osobne na zdjęcia jedzenia. Z 4ma chyba bym nie wyrobiła... Przez chwilę myślałam, żeby do rysunkowego dopiąć bloga, ale to przeszkadzałoby chyba ludziom zza granicy, którzy mnie obserwują...
OdpowiedzUsuńJa wcześniej miałam dwa: jeden prywatny, a drugi stricte fotograficzny. Koniec koncow zrezygnowalam z dzielenia (a to moze tez dlatego, ze jakims cudem pewnego dnia moje konto zniknęło </333) i spamie wszystkim xD
OdpowiedzUsuńŁadnie, ładnie. ;) Ja z kolei od jakiegoś czasu kompletnie zaniedbałam swojego instagrama i praktycznie nic nie dodaję. Może jeszcze go kiedyś wskrzeszę, ale na razie ograniczam się raczej do przeglądania tego, co dodają inni. I czasami nałogowego wręcz przeglądania pomysłów na bullet journal, bo strasznie mi się to podoba. xD
OdpowiedzUsuńZapraszam do komentowania wpisu, który Cię zainteresował (nawet anonimowo)!
Dziękuję za aktywność i do następnego!