Z fotografią za pan brat: część II
lipca 21, 2017
Zdjęcia zamieszczone poniżej przedstawiają moją przygodę z folią aluminiową, dzięki której uzyskiwałam piękny efekt bokeh. Szczerze, to chyba jedne z moich ulubionych fotografii. Oprócz tego zaczęłam co raz bardziej kombinować na trybie manualnym, wykorzystując triki z poznanych wcześniej poradników na internetach. Po remoncie mieszkania zamierzam kupić lodówkę wraz z lustrzanką, więc prawdopodobne, że na nowo wpadnę w szał cykania fociszy :D Życzę tego sobie, gdyż trochę mi tego jednak brakuje ^^"









8 komentarze
Moja znajoma z roku często robiła takie cuda z folią. Wygląda to na prawdę spektakularnie! Byłam w szoku jak mi powiedziała, że to zwykła folia :v.
OdpowiedzUsuńJa bardzo chętnie zobaczę jak to powstaje od zaplecza (czyt. dawaj tutorial :P).
FOLIA ALUMINIOWA MOIM ULUBIONYM DODATKIEM DO ZDJĘĆ <333333333333
Usuń>lodówkę wraz z lustrzanką
OdpowiedzUsuńJa mam lodówkę wraz z maszyna do lodu
Ale naprawdę jestem pod wrażeniem postępu technologicznego branży AGD
Ciesze się że moge czytac takie siwetne posty w Piatek kiedy siedze w pracy. I pamietaj jak tylko bedziesz miala jakies piekne figurki z anime to cykaj zdjecia
CYKAJ!!
Dziekuje
Krzysztof
Wiesz, każdy ma inne potrzebny - jedni potrzebują lodu, inni selfie.. XDDDDD
UsuńW sumie to myślę, że zdjęcia z figurkami się pojawią! :D
Ooo! Nie pomyślałabym o takim użyciu folii aluminiowej. Będę musiała to kiedyś wypróbować, bo faktycznie daje całkiem ciekawy efekt. ^^
OdpowiedzUsuńSpróbuuuuj!
UsuńProszę i błagam o tutorial <3 jest cudownie
OdpowiedzUsuńMój blog
Śliczne zdjęcia, w życiu bym nie pomyślała, że dzięki folii aluminiowe można takie efekty uzyskać :>
OdpowiedzUsuńSzczególnie ostatnie zdjęcie jest ładne :)
Zapraszam do komentowania wpisu, który Cię zainteresował (nawet anonimowo)!
Dziękuję za aktywność i do następnego!