Mangowy stosik czytelniczy: wrzesień 2017
września 28, 2017
Jako, że dziś odebrałam ostatnią już paczkę z mangami na ten miesiąc, postanowiłam od razu zabrać się za pisanie posta. Większości niestety nie udało mi sięprzeczytać, jednak staram się tę zaległość w miarę szybko nadrabiać. Tytułów łącznie jest... W sumie sami zobaczycie (co to za tajemnica, skoro zdjęcie wszystko psuje? O ja niemądra :<) Także tego, nie ma co się rozdrabniać, nie owijając w bawełnę zapraszam, zapraszam na małe przedstawienie moich łupów : D
Będzie parę relacji z czytania oraz opinie o samym wyglądzie tego, czego jeszcze nie udało mi się poznać. Mam nadzieję, że Was nie wystraszę swoimi spazmami, tym bardziej, że to dopiero drugi taki wpis, wcześniejszy był czerwcowy.
[CHAMSKA REKLAMA]
Zapraszam na mojego instagrama @noirceur666, na którym dzieje się o wiele więcej niż tutaj :) (tak naprawdę to tylko dzięki niemu ludzie wiedzo, że jeszcze mi się nie umarło 8D;)
[KONIEC CHAMSKIEJ REKLAMY]
Orange [vol 1 -2] - po obejrzeniu anime postanowiłam, że kupię całą serię. W tym miesiącu zdecydowałam się aż na dwa pierwsze tomiki, ale jeszcze nie czytałam. Historia bohaterów jest dla mnie zbyt świeża, a nie chciałabym sobie psuć opinii o całości tylko dlatego, że czytam coś, co już znam.

Doujinshi z Ao no Exorcist przedstawiające relacje TYPOWO BRATERSKIE, ŻADNE YAOI (to nie ładnie tak kłamać, ehehłehłę). Kupiłam ze względu na śliczną okładkę. Całość jest w języku japońskim, więc dla mnie zupełnie nie do odszyfrowania XDDD ALE! Znalazłam profil autora na pixiv, i jeśli ktoś byłby zainteresowany, to tutaj znajduje się link. :) Całość prezentuje się ładnie, choć momentami brakuje mi tego, że te postacie są takie, inne. Wiem, że co artysta to inny styl, ale oglądałam już na skanlacjach parę tytułów, które artami super przypominały oryginał, także (nie, ja wcale nie narzekam, to takie moje małe widzimisię, którym w żadnym przypadku nie należy się przejmować, tym bardziej, że i tak się cieszę, że kupiłam to dwudziestosześcio stronnicowe yaoi... Z-znaczy się, to same braterskie potyczki!
,,Śmiech w chmurach" [vol 1] zaciekawił mnie swoim opisem. Ostatnio w ogóle bardziej podchodzą mi jakieś tytuły z bitwami w tle, nie wiem, może mój gust powoli wyrasta z tych wszystkich romansów (przestać pieprzyć, i tak w to nikt nie uwierzy!). Poza tym, standardowo, ładna kreska i szykuje się chyba fajna akcja, także manga raczej dobrze rokuję. Oczywiście, okaże się po przeczytaniu czy miałam rację xD
,,Vampire Knight" [vol 6] było jednym z moich ulubionych anime za czasów gimnazjum. Całkowicie przypadkowo kupiłam tom 6, tak o, żebym miała motywację do zakupu wcześniejszych/kolejnych tomów. Za czytanie wezmę się prawdopodobnie jak uzbieram choć połowę serii, a jeżeli nie, to wtedy jak uzupełnię braki poprzednich woluminów xD
,,W stolicy kwiatów" [vol 1] kupiło mnie dobrymi recenzjami wśród czytelników, także mam nadzieję, że się nie zawiodę. Obczaiłam sobie już parę stron ze środka. Kreska wydaje się być zwyczajna, ale przy tym tak dziwnie urocza i swego rodzaju ciepła, że już nie mogę się doczekać, az wezmę tomik w swoje łapki i zgłębię jego zawartość : D
,,Emma" [vol 1] również zbiera dobre opinie. Dodatkowo w internetach krąży duuuużo skanlacji, nie mogłam się odpędzić od zdjęć przedstawiających różne sytuacje, a kreska i w ogóle stylistyka tamtejszych czasów. Coś pięknego. Liczę na dobrą i niebanalną historię.
,,Karneval" [vol 1-2] zaczął ze mną przygodę jako anime, ale skończyłam na którymś z pierwszych episodów. Dlaczego? Cóż, nie będę ukrywać, ale recenzje Otai skłoniły mnie do tego, aby najpierw zabrać się za mangę. Mam nadzieję, że nie będę żałować! XDDDD
,,Horimiya" [vol 1-3]: i znowu się powtórzę, że to nawet ciekawy opis plus niezłe recenzje sprawiły, że zakupiłam aż trzy pierwsze tomiki. Ja, co prawda, jestem już na ukończeniu pierwszego i przyznam się, że może nie ma efektu WOW, ale z przyjemnością zabiorę się za kolejne. :)
,,Kagen no Tsuki" jest czymś, na co polowałam od dawna i udało mi się na pewnej grupie kupić używki, które są w bardzo dobrym stanie. Zostaje mi uzupełnić całość o tom pierwszy. Aż mnie ręce świerzbią, żeby się za to zabrać, tym bardziej, że to Ai Yazawa, jedna z moich ulubionych autorek i wierzę, że całość oczaruje mnie jak inne poznane jej tytuły ❤❤❤
,,X" CLAMP jest serią, w którą wsiąkłam po uszy. Pierwszy tom po prostu rozłożył mnie na łopatki, dlatego od razu po skończeniu poleciałam zamówić kolejne pięć części mangi. Troche boli mnie fakt, że tytuł ten nadal nie jest dokończony i boje się, że w super mega ciekawym momencie utnie się całość i będę musiała czekać wieczność na kontynuację :< Mam też w planach powiązane ,,Tokyo Babylon"!
,,Strażnik domu Momochi" nie jest serią wymagającą z efektem WOW (choć taką reakcję wzbudzają projekcje postaci), ale bardzo polubiłam ten tytuł i nawet się nie zorientowałam, jak zaczęłam czytać piąty tom. Mieliście już okazję przeczytać recenzję pierwszego woluminu, a biorąc pod uwagę to, jak szybko połykam resztę, to niebawem ukaże się kolejna :) No i popatrzcie na te cudowne okładki, moje serce płacze. ❤❤❤❤❤❤
,,Sailor V" oraz ,,Sailor Moon" zostawiłam sobie na sam koniec. Od dawien dawna pragnęłam, aby na moim regale widniały tomy Czarodziejek z Księżyca, które nadal są dla mnie czymś więcej niż tylko kawałkiem historii, która zagościła w mym kokoro już na dobre. Jak widzicie, całość nie jest kompletna i będę uzupełniać w przyszłych miesiącach braki, abym mogła sobie tą serię na spokojnie. Jestem kompletnie zakochana i na sam ich widok czuje się jak jakaś nastolatka. Dziwne, nie? xD Swoją drogą, po skompletowaniu przygód naszych magicznych wojowniczek zamierzam zrobić sobie tatuaż nawiązujący do nich. Mam już pewną ideę, ale nie chcę jej na razie zdradzać. Wciąż zbieram inspiracje na internetach, ale uważam, że te tomiki dadzą mi odpowiedź na to, czego poszukuję.
Tak prezentuje się moja wrześniowa kolekcja. Sama nie wiem kiedy to wszystko kupiłam, ale patrząc na ilość to czuję, że poszalałam, i to ostro. O dziwo, bałam się, że mój portfel będzie płakał, ale chyba nie jest na razie tak źle, jeszcze tylko jakieś 10 dni do wypłaty to przeżyję XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Zastanawiałam się też nad jakimiś nendoskami tudzież figurkami, ale w sumie mam bardzo mało serii, które uwielbiam, i tylko postacie z nich by mnie interesowały, nic innego nie wchodzi w grę :v Może kiedyś się odważę i zamówię coś, a jeżeli tak będzie, to na pewno się o tym dowiecie xD Trzymajcie się cieplutko, cześć! (◍•ᴗ•◍)❤









11 komentarze
Jak na jeden miesiąc to bardzo dużo mangów. <3 Kiedyś też moje miesięczne stosy były obszerne, ale musiałam zacząć się trochę ograniczać bo nie nadążałam z czytaniem, ale i tak mam górki do nadrobienia (m.in. właśnie Emma, Karneval czy Strażnik domu Momochi).
OdpowiedzUsuń"Śmiech w chmurach" jest ciekawą historią. Powiedziałabym, że nawet poruszającą, bo w pewnym momencie musiałam zrobić sobie przerwę między tomikami, bo takie szoku doznałam! XD
"Horimiya" to był mój must have co dwa miesiące. Jeżeli lubisz lekkie szkolne romanse z humorem to ta historia powinna ci się spodobać. Ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomiku.
Polecam zabrać się też za "Tylko kwiaty wiedzą", którego spin-offem jest właśnie "W stolicy kwiatów". Ogółem uwielbiam panią Rihito, dlatego polecam jej twórczość ogółem <3 Chociaż wiem, że jest najnowsze dziecko, czyli "Ten Count", nie każdemu podchodzi. Mi jak na razie się podoba, a moja koleżanka wręcz chce polecieć do Japonii i trochę ją pogonić XD
PS. Nie dodałaś linku, albo mi coś po prostu nie działa. XD
Ja tak naprawdę zaczynam z mangami. Za czasów szkolnych nie było mnie stać na mangi, a jak zaczęłam pracować to miałam jeszcze okres, że nawet animu nie oglądałam. Gdzieś dopiero od roku zaczęłam kupować mangi, z czego w sumie zrobiłam 2x zakupy. Moja kolekcja jest malutka :) Wydaje mi się, że w przyszłym miesiącu zakup będzie nieco mniejszy (choć to i tak wyjdzie w praniu xD).
UsuńBardzo mnie ten fakt cieszy! Tym prędzej muszę się spieszyć z czytaniem wszystkiego :D
Właśnie tak odebrałam ,,Horimiye", jako coś lekkiego, i dla mnie idealnego np. po pracy (wtedy nie tykam się niczego poważnego).
Już obczaiłam, że ,,W stolicy kwiatów" jest spin-offem, jeżeli ten tytuł mi się spodoba, to prawdopodobnie sięgnę po oryginał :)
Wszystko, co miałam dodać dodałam, każdy link mi się otwiera, zawartość stron jest. Nie wiem o który Ci chodziło, możesz napisać to sprawdzę xDD
Ok. teraz działa. XD Wcześniej coś chyba po prostu nie zadziałało..? nie wiem. Internety takie trudne (czasem) :P
UsuńTYLE MANG. Zastanawiam się, gdzie ty to wszystko trzymasz xD :D? O mandze emma słyszałam dużo dobrego ;)
OdpowiedzUsuńyollowe.blogspot.com
Planuję kupno regału specjalnie na mangi. Dopiero zaczynam je zbierać, także moje "kolekcja" jest dość niewielka. :) Aktualnie wszystkie gnieżdżą się przy telewizorze, zasłaniając jedna drugą xD"
Usuń>X od Clampa
OdpowiedzUsuńT-tak sie ciesze ze widze to jeszcze u ludzi ;___;
Jak na początki kolekcji, to piękne zbiory :)
OdpowiedzUsuńZe swojej strony mogę polecić Śmiech w chmurach (choć sama jeszcze nie skończyłam czytać), historia bardzo wciąga i całość jest pięknie narysowana; Emma również warta jest przeczytania. Orange znam tylko pierwszy tom i mam to w planach zakupowych, chętnie przygarnęłabym też Horimiyę.
Jejku, ile wspaniałości @w@ Ostatnie zdjęcie z wszystkimi mangami wygląda tak super :D Czarodziejka z księżyca! Vampire Knight! Kagen no Tsuki! Czytałabym <3 Jest tyle mang do czytania a ja od jakiegoś czasu już nic nie kupuje :/
OdpowiedzUsuńJPF chce wydać w przyszłym roku Sailorki z nowym (zrozumiałym!) tłumaczeniem, a ty się w stare wydanie wpakowałaś! Oż ty! Ja mam pierwsze wydanie, ale i tak odkładam w głowie na to drugie (bo na koncie pustka), może po latach w końcu zrozumiem najważniejsze elementy fabuły w mandze (albo to, czy Naoko sama kręci ;)).
OdpowiedzUsuń"Emma" to jedna z moich ukochanych mang wydanych w Polsce, straszny mam do niej sentyment! Polecam <3
Dzięki za info! W takim razie nie będę się ładować w te starsze części :3
Usuń"Czarodziejka z Księżyca"! Nawet nie wiedziałam, że to się ukazywało/ukazuje po polsku ^^
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że znajdziesz czas na czytanie, bo całkiem sporo tego zakupiłaś ;>
Zapraszam do komentowania wpisu, który Cię zainteresował (nawet anonimowo)!
Dziękuję za aktywność i do następnego!