[RECENZJA MANGI] X - CLAMP vol. 1

września 21, 2017


 Nie od dzis wiadomo, ze uwielbiam CLAMPa, niestety jedyne, co wcześniej czytałam to ,,Wish", ,,Chobits" i jakieś pojedyncze chaptery ,,xxxHolic"(ale to było tak dawno temu, że już nawet nie pamiętam :v). Postanowiłam więc skusić się na pewien klasyk, między innymi ,,X". Jestem już po przeczytaniu pierwszego tomu, jakie są moje wrażenia? Przekonajcie się sami :)









Kamui Shiro, to nastolatek, o którym wiemy tylko tyle, że za dziecka wyjechał z Tokio w celu przeprowadzki i zostawił samotnie swoich przyjaciół - rodzeństwo Kotori i Fūme Mono. Po  szcześciu latach wraca zupełnie odmieniony, mając na celu tajemnicze i wielkie zadanie, które będzie decydować o losach ziemian. Młodzieniec dzierży klucz do przyszłości tego świata i czeka na upragniony ,,Obiecany Dzień", który przyniesie kolosalne zmiany. Czy uda mu się przeciwstawić przeznaczeniu?


TEKST MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW. OWE MOMENTY BĘDĄ WIDOCZNIE UWYPUKLONE. CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. :3



FABUŁA

 Historia rozpoczyna się od powrotu Shiro do Tokio, mającego na celu, no właśnie, cóż takiego? Jego złowrogie spojrzenie mówi dość wyraźnie, że plany to on ma konkretne. Dalej przenosimy się przed dom rodzeństwa Mono, Fūmy i Kotori. Już na starcie dowiadujemy się, że za dziecka stracili matkę, ale dzięki opiece kapłana wyrośli na dobrych ludzi. W szkole, nasza dwójka spostrzega kolegę sprzed lat, który oznajmia im, że nie chce mieć z nimi nic wspólnego. A żeby tego było mało, Kamui okazuje się też być nowym uczniem w klasie Kotori, z czego dziewczyna bardzo się cieszy, niestety nie na długo. Chłopak szybko ją informuje, że przez te 6 lat bardzo się zmienił i nie jest już tym kimś, co kiedyś, a co za tym idzie, przeszłość nie ma dla niego zbyt dużego znaczenia. W międzyczasie widzimy pościg dziwnych typków za Shiro, wyrocznię, która ma wizję dotyczącą Kamui i związaną z nim przyszłości świata, wszelkiego rodzaju bitwy, walki, ukazywanie mocy. Wszystko to owiane jest dozą tajemnicy w taki sposób, żeby czytelnik był ciekawy dalszych tomów. No coś wspaniałego.

POSTACIE

 O bohaterach nie dowiadujemy się zbyt wiele, jak to przystało na tom pierwszy. Rodzeństwo Mono jest ze sobą bardzo zżyte, czego zazdrości im wiele osób. Fuma, pomimo swego srogiego wyglądu, ma bardzo dobre opinie wśród ludzi i, choć wcale się nie wydaje, pomaga im w trudnych sytuacjach. Kotori zaś jest przepiękną dziewczyną, w której w szkole duży się większość płci przeciwnej. Poza swą anielską urodą posiada chore serce, przez które musi ograniczać stres. Jak później się okazuję, [SPOILER] prawdopodobnie darzy Shiro pewnym uczuciem, które rosło od momentu, gdy jako dzieci, ten wyznał koleżance miłość i poprosił jej brata o zgodę na małżeństwo [SPOILER]. Niestety, brutalna rzeczywistość wygrała z jej marzeniami o powrocie do lat młodzieńczych, a odrzucenie sprawiło, że nasza piękność straciła przytomność. Bo wiecie, [SPOILER] Kotori również posiada pewną zdolność, a jest nią sen o przyszłości - potrafi ona zobaczyć, co się stanie, ma swego rodzaju wizję, trochę jak Wyrocznia, ale nie do końca [/SPOILER]. Warto również byłoby wspomnieć o naszej głównej postaci, czyli Shiro. Dość niewysoki brunet o delikatnych rysach twarzy, ale za to paskudnym charakterze. Z początku wydaje się, jakby to on był głównym złym, gdyż [SPOILER] to na niego wysyłana jest grupa jakichś magicznych wojowników, z którymi stacza walkę, nie za bardzo przejmując się ogromem zniszczeń wokół. No rozmachu to chłopakowi nie brakuje! Nikt nie jest wstanie uwierzyć, że Kamui to TEN KAMUI, który ponoć, jak twierdzą pogłoski, ma ogromne znaczenie i pomoże im w walce w ,,Dniu Obiecanym". [/SPOILER]. Mogłabym również wspomnieć o samej Wyroczni i paru innych pojawiających się postaciach, ale nie chcę nikomu zabierać radości z czytania, dlatego postanowiłam pominąć kilka tych osobistości.

STRONA WIZUALNA

SDGJSENZSDKJGSDGHFGBDFHHSEKGJNDFG ❤ Czy wcześniejsze zdanie jest dobrym odzwierciedleniem mojego zachwytu? xD 


Już na początku raczeni jesteśmy pięknymi artami zwiastującymi to, co mniej więcej będzie się później działo.  Kreska jest dla mnie przepiękna, szczerze, chyba nie widziałam nigdzie ładniejszych postaci niż tutaj (co ja tam mogę wiedzieć, mało mang mam za sobą, mało wiem, mało znam, polecajta ludzie coś dobrego, polecajta!).


Różnorodność faktur, najprzeróżniejsze odcienie szarości, szczegółowość, dopracowane tła, wspaniała głębia czerni, która aż bije po oczach, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. Moje oczy dostały jawnego orgazmu, pod tym względem ocena sięga powyżej skali (12445/10).



Obwoluta jest śliska, przód przedstawia sam tytuł, tył zaś sylwetkę Shiro, w którym można się zakochać. Niestety, pomimo jej zachwycającego wyglądu, musiałam ją ściągać na czas czytania - cały czas zsuwała się z tomiku, a bałam się, żeby się przy tym nie podarła, bo chyba bym zeszła na zawał. Dostaje więc ode mnie minus :<

W środku tomu również jesteśmy zalewani pięknymi grafikami, umieszczanymi nawet na dwóch stronach jako całość, co prezentuje się wspaniale. (bardzo Was przepraszam za moje parówy na zdjęciu, ale skaner mam u rodziców, a nie mam nic, co fajnie podtrzymałoby mi strony bez zamknięcia się tomiku ^^")




Kolejnym minusem jest ucięty margines zewnętrzny, przez co czasami ciężko zrozumieć, co dany bohater chciał powiedzieć. Nosz kurcze, tak bardzo tego nie lubię! :< Dodatkowo, każda z postaci ma przypisaną czcionkę, dzięki którym czytelnik miał wiedzieć co kto mówi. No, ja rozumiem, że chcieli dobrze, ale osobiście, nie za bardzo mi się podobało to posunięcie. O ile kilka krojów pisma wygląda nawet dobrze, tak zdarzają się fonty, np. Wyroczni, która jest po prostu... Może nie najgorsza, bo taka z pewnością nie jest, ale zdecydowanie wypada najsłabiej spośród wszystkich. Nie lubię również kiedy niepotrzebnie zmienia się wielkość i grubość czcionek, jako czytelnik (i trochę artysta) cenie sobie przede wszystkim stronę wizualną, a takie zabiegi nie wyglądają zbyt dobrze, to raz, a dwa, zwyczajnie do siebie nie pasują, przez co psują całą kompozycję obrazka. No, ale wiecie, to takie moje widzi-mi-się xD
A tak z innej beczki, jakież było moje zdziwienie, kiedy mangę czytałam nie od tyłu, jak to jest w zwyczaju, ale normalnie, po naszemu XD Ciągle sprawdzałam, czy ABY PRZYPADKIEM się nie pomyliłam, jednak nie było szans na próbę błędu. Dziwne, czy ktoś się orientuje dlaczego X zostało wydane w ten sposób? I czy spotkaliście się z czymś podobnym na naszym rynku? Czy to jedynie błąd w druku?

PODSUMOWANIE

Całość zapowiada się naprawdę dobrze, a że zrobiłam sobie mały research, to już wiem, że kolejne części będą godną kontynuacją. I pomimo tych paru wad przedstawionych powyżej, po przeczytaniu tego tomu nie mam się do czego przyczepić, co więcej, z pewnością obejrzę wersję anime, gdyż jestem ciekawa jak twórcom poszła adaptacja mangi.
Czy manga mi się podobała: TAK
Czy jestem interesowana kupnem/przeczytaniem kolejnych tomów: MOI DRODZY, JA JUŻ CZEKAM NA KURIERA, KTÓRY PRZYWIEZIE MI NASTĘPNE TOMIKI, WIĘC TAK!



_______________________________________________

M E T R Y K A

Tytuł: X
Tytuł oryginalny: エックス (Ekkusu)
Autor: CLAMP
Ilość stron: 192
Ilość tomów: +18
Rok wydania: 1992, Japonia (styczeń 2012, wydanie IV, Polska)
Wydawnictwo: J.P.Fantastica
Tłumaczenie: Rafał ,,Kabura" Rzepka
Cena okładkowa: 18,90 zł

Gatunek: fantasy, romans, nadprzyrodzone, akcja
Tagi: uczniowie, supermoce, magia
Grupa docelowa: shoujo

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Również uwielbiam CLAMPa, choć wciąż jest parę tytułów które chciałabym nadrobić. Za Xa nigdy się nie zabierałam bo on chyba nie skończony jest, dobrze mi się wydaje? :/
    O tak, mangi tych pań to arcydzieło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, historia nie jest skonczona, a calosc zatrzymała się na 18 tomie. Ciekawe kiedy doczekamy sie kontynuacji (jak np w przypadku Nany, ale z tego co kojarzę to ta manga raczej nie zostanie ukonczona :<)

      Usuń
    2. O tak, z Naną to samo i wielka szkoda :( Oglądałam tylko anime, ale dla mnie było jednym z lepszych jakie widziałam.

      Usuń
  2. Piękny blog. Ciekawa recenzja. Lubię Clamp'a.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czytałaś już coś od CLAMPa? Albo oglądałaś ekranizacje? :)

      Usuń
  3. Szkoda, że ta manga nie została nigdy ukończona. Kupiłam nawet artbook z rozdziałami nieopublikowanymi w tomikach, ale tam też cliffhanger :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Klasyka klasyk i zacny gust
    Z czasow kiedy u nas Mango i Aminy raczkowały a rynek "był", kasety VHS z anime zgrywalo sie kopia od kopii kopii a suby czytalo sie z wydrukowanych kartek A4

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z moich ukochanych mang :) Mam jeszcze tom 18.5 był w jakiejś gazecie dołączony i na pewno jest też w internecie zeskanowany. X-a mam nawet 3 tomy po francusku :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania wpisu, który Cię zainteresował (nawet anonimowo)!
Dziękuję za aktywność i do następnego!